Psychoterapia Szczecin |szkolenia |skup złomu

Jesteśmy dokładnie na ósmym

Akcesoria łazienkowe |Seriale Online |trimble

„Jesteśmy dokładnie na ósmym kilometrze szosy krakowskokieleckiej, pośrodku malowniczej doliny, która wąskim klinem przecina pasmo Posłowickich Wzgórz. Tędy właśnie raptownymi skrętami przebija się aż do samej Nidy urocza rzeczka, zwana przez tubylców Trupieócem (na mapie Bobrza). Nad jej brzegami hetman Czarniecki tak ponoć złoił niegdyś Szwedów, że całe ławice martwych rajtarów spływały z prądem. Stąd ta makabryczna nazwa.
Tuż za drewnianym mostem pobielane ściany i złocące się w słońcu słomiane strzechy chłopskich zabudowań. Prawdziwie letniskowa wioska o wdzięcznej nazwie Słowik.
Po lewej i prawej stronie, patrząc z kierunku Kielc, iglaste i mieszane lasy — wspaniałe mateczniki wszelakich grzybów, dzikich malin, jeżyn i czarnych jagód.
Dalej na południe, wzdłuż brzegów malowniczo wijącej się rzeczki — zielone paśne łęgi, spięte na horyzoncie klamrą starego wodnego młyna. Oaza spokoju i odpoczynku dla dorosłych mieszczuchów, dla mnie zaś pełna zaskakujących tajemnic, naturalna księga przyrody.
Dwieście lub trzysta metrów przed wioską, wśród niewielkiego parku nad brzegiem Trupieńca, czerwieni się piętrowy domek. Jedyny murowany z cegieł budynek w okolicy, własność zarządu miejskiego w Kielcach. W nim właśnie spędzaliśmy zawsze wakacje.“(4)

<<<< - A tam Nie ma o czym mówić- Jak to nie ma o czym | Warszawskie mieszkanie Grossenberga >>>>

Forum Bukmacherskie |Bwin |Materace Tempur